Bitcoin „waluta” która nie chce umrzeć…

Czy kryptowaluty czeka „śmierć naturalna”?
9 września 2018

Bitcoin „waluta” która nie chce umrzeć…

Jak feniks z popiłów, Bitcoin po raz kolejny zdaje się odradzać i wraca na usta wszystkich osób związanych z światem finansów, indywidualnych inwestorów jak i anarchistów.

Dzień 21 czerwca 2019 był historycznym momentem dla Bitcoina. Tego dnia, jego kurs ponownie wzrósł ponad psychologiczną barierę 10.000$, dając tym samym jasny sygnał, że trwający blisko półtorej roku okres niedźwiedzia (sadków ceny) definitywnie się zakończył.

Poprzednim dniem gdy Bitcoin pokonał tzw. barierę „10k” był dzień 29.11.2017. Wówczas, w przeciągu niespełna miesiąca Bitcoin wzrósł z 10.000 do prawie 20.000$, należy dodatkowo pamiętać, że nastąpiło to po wzroście z niespełna 430$ (tak słownie czterysta trzydzieści dolarów) do 10.000$ który to odbył się na przestrzeni całego 2017 roku.

Tak szybki i gigantyczny wzrost ceny nie mógł trwać w nieskończoność a trend musiał w końcu się odwrócić. Wiele osób w świecie kryptowalut ostrzegało, że „korekta” jaka po tym przyjdzie będzie długa i bolesna i tak właśnie było.

Przez blisko 1.5 roku kurs BTC, systematycznie i bezlitośnie spadał coraz mocniej i mocniej aż w końcu osiągnął swoje „dno” na poziomie oscylującym między 3100-4000$. Patrząc wstecz był to najlepszy moment na kupowanie i nawet ja żałuję, że nie miałem więcej pieniędzy by wtedy jeszcze więcej inwestować. Ale to już było (jak mówią słowa pewnej znanej piosenki) – prawdziwe pytanie to, co dalej?

Czy to jest czas by sprzedawać aby zminimalizować straty lub wyjść na zero (o ile jesteś jedną z osób które zaczęły inwestować na koniec 2017 roku) lub zainkasować blisko 3x zwrot z inwestycji (o ile inwestowałeś w BTC na początku 2019 roku)? Czy może jest to najlepszy czas na inwestowanie? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w tym artykule.

Lekcja historii

Rok 2018 był zdecydowanie rokiem niedźwiedzia a sam Bitcoin stracił dokładnie 84% całej swojej wartości. W tym czasie większość ludzi zdążyła już wylać wszelkie możliwe zasoby pomyjów na cały rynek kryptowalut, Bitcoin po raz kolejny (już ponad 360 raz – źródło) został ogłoszony martwy i… nastała cisza.

Owszem osoby które aktywnie handlują na tym rynku, czyli tzw. „zawodowi gracze” jak i krypto-entuzjaści dalej aktywnie działali, a sama technologia jako taka nie znikła magicznie (jak zapewne chciałoby kilka osób). Niemniej z punktu widzenia niedzielnego inwestora nie działo się nic. Nawet media przestały się zbytnio interesować branżą a sam kurs Bitcoina i innych kryptowalu wyglądał +/- tak:

Cały ten proces był bardzo potrzebny (choć pewnie bolesny dla niektórych), pomógł bowiem pozbyć się wielu szemranych projektów, które faktycznie umarły śmiercią naturalną gdy skończyły się „darmowe pieniądze”, niedzielnych inwestorów czy grup typu pump & dump. Krajobraz się oczyścił i dał świetne podwaliny pod nowy rynek byka.

Patrząc na mój ulubiony wykres czyli „Psychologię cylków rynku” powiedziałbym, że jesteśmy obecnie w fazie „Disbelief” czyli starego dobrego niedowierzania. Tak więc stary cykl który rozpoczął się w 2017 roku dobiegł oficjalnie końca i czas zacząć zabawę od nowa.

It’s getting hot in here…

Patrząc na obecną sytuację krótkoterminowo wszystko bardzo szybko się rozgrzało… w pewnym sensie zbyt szybko. Jak już wspomniałem dno mamy na pewno za sobą a tzw. „mądra kasa” czyli profesjonalni inwestorzy (zwani również wielorybami ze względu na zasobność swoich kieszeni) już do tego rynku weszła i to oni teraz pchają ten rynek w górę.

wg mnie (i nie jest to tylko moja osobista opinia) testują oni obecnie rynek by zobaczyć jak zareaguje on na kolejne gwałtowne wzrosty ceny. Można to przyrównać do próbnej wysyłki newslettera, która zazwyczaj jest wysyłana do małej części bazy i testuje kilka rzeczy tak by wybrać najbardziej optymalną wersję i dopiero wtedy wysłać wszystkie wiadomości. Taki test A/B.

Skąd takie podejrzenia – to proste wystarczy popatrzeć na volumen transakcji dziś vs. FOMO z 2017 :

Co ciekawe, rynek reaguje bardzo ładnie. Każda jedna mała korekta po kolejnym skoku (tzw. faza konsolidacji) właściwie znajduje wsparcie na poziomie który wcześniej był tzw. strefą oporu, bądź na jednym z poziomów Fibonacciego, a to bardzo pozytywny znak.

Jak na razie mieliśmy 3 główne okresy konsolidacji zaznaczone zielonymi kwadratami na wykresie powyżej a cena z łatwością pokonuje kolejne poziomy Fibonacciego. Poziomy 0.78, 0.618 i 0.5 mamy już za sobą! Wszystko to wydarzyło się na przestrzeni zaledwie 3 miesięcy. Nic więc dziwnego, że optymizm wraca na rynek i coraz cześciej widzimy takie obrazki jak ten poniżej.

Tylko czy jest jakiś fundamentalny powód dla tych wzrostów? W skrócie i „tak” i „nie”.

Fundamenty

Za niespełna rok (27 maja 2020r.), o ile niespodziewane wahania w tzw. „hash rate” (z ag. miera łącznej mocy obliczeniowej sieci w dowolnym momencie) niczego nie zmienią, nagroda za wydobycie nowych bloków na łańcuchu Bitcoin spadnie z 12,5 Bitcoin do 6,25 Bitcoin. Jest to proces zwany „halvingiem” – i to właśnie jest powodem numer #1 podawanym przez wszystkie osoby „z branży” jako wytłumaczenie wzrostu ceny BTC.

Powszechnie wiadomo jest, że wydobycie Bitcoina jest coraz bardziej skomplikowane przez co wymagany jest coraz bardziej profesjonalny sprzęt i co za tym idzie rośnie koszt wydobycia 1 BTC. Wiele osób mówiło otwarcie, że poziom 3-4000$ dla niektórych mniejszych graczy nie pozwalał nawet pokryć kosztów wydobycia Bitcoina. Cena po prostu musiała wzrosnąć.

Halving to jednak zupełnie inna historia. Jeśli przyjmiemy, że tzw. próg rentowności (z ang. break even level) wynosi około 6-8000$ to w momencie w którym „nagroda” za wydobycie BTC spadnie o połowę sam Bitcoin musi kosztować około 12-16.000$ aby jego wydobycie miało jakikolwiek sens. Patrząc jednak wstecz zobaczymy, że cena Bitcoina, po każdym halvingu (H1-2 na wykresie poniżej) rosła znacznie powyżej progu rentowności:

źrodło: themoneymongers.com

Jeśli więc obecny trend się utrzyma to nadchodzący halving może sprawić, że 20.000$ będzie nam się wydawało tak śmieszne kiedyś jak dziś 2000$.

I wszystko byłby pięknie gdyby nie jeden mały szkopuł. Problem jaki osobiście widzę to fakt, że wszystko dzieje się trochę szybko… jeśli mielibyśmy podążać wg obecnego trendu to cena na 2019 powinna oscylować przy ok 9000$ a obecna dynamika wzrostów sugeruje, że do końca tego roku całkiem realne staje się ustalenie nowych rekordów cenowych (tzw. ATH czyli skrót od All Time High).

Czy to już FOMO czy jeszcze nie?

Odpowiadając na to pytanie krótko – NIE. Nie ponieważ volumen transakcji jest mały, nie ponieważ przeciętny Kowalski nie czyta artykułów takich jak ten i nie interesuje się branżą o ile nie zaczną o czymś mówić w wiadomościach.

Czy w krótkim okresie czasu zobaczymy korektę? Zdecydowanie tak. O ile trend będzie dalej się otrzymywał powinno to być w okolicy 9.8-9.4000 może nawet 9000$ i wszystko będzie OK bowiem na rynku byka poziomy poprzednich oporów stają się nowym wsparciem dla kursu i, o ile ta zasada nie zostanie złamana nie ma się czym przejmować.

Co więc należy robić teraz? Czy to wciąż dobry okres do kupowania BTC?
Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie samemu. Na pewno „najlepszy” okres był gdy BTC kosztował ok 4000$ ale wg mnie wciąż nie jest za późno.

O ile jeszcze „nie wszedłeś/aś” do rynku, najbliższa korekta może być dobrą okazją do tego. Moi znajomi wiedzą, że od dawna powtarzałem, że mój osobisty target dla BTC to 50.000$ i jak się okazuję, wcale nie jestem w tych prognozach odosobniony.

Sęk w tym, że dla mnie to była „długofalowa prognoza”… Jak wiadomo inne znane osobistości z świata kryptowalut mają zdecydowanie bardziej optymistyczne prognozy od moich:

Jak wspomniałem w moim ostatnim artykule. Choć krach który mamy już za sobą może wydawać się dużo „większy” niż poprzednie (ze względu na wyższe wartości nominalne) gdy spojrzymy na wykres logarytmiczny zobaczymy, że Bitcoin, mimo wielu wahań jest na dość stabilnym kursie wzrostowym, stale i systematycznie zwiększając swoją nominalną wartość.

Analogiczna sytuacja miała już miejsce na przełomie 2013 i 2014 roku gdy Bitcoin wzrósł z poziomy 130$ do ponad 1100$ aby potem spaść do około 200$. Dziś kosztuje znowu ponad 10.000$ a „tamte ceny” wydają się nam dziś nierealne.

Co może przynieść nam przyszłość?

Tak naprawdę nikt nie wie. Jeśli jednak BTC podążyłby śladem złota, prognozy będą napewno bardzo optymistyczne:

Jest to zresztą całkiem możliwe bo wielu inwestorów (wg mnie całkiem słusznie) mówi, że Bitcoin jest nie pieniądzem a współczesną formą złota. Tak jak złoto kiedyś tak BTC dziś ma szansę zmienić to czym dla nas jest pieniądz i tzw. wirtualne aktywa. Wspomina o tym coraz czeście sam Robert Kiyosaki, znany inwestor i do tej pory raczej crypto-sceptyk.

Który w swojej najnowszej książce FAKE mówi o 3 rodzajach pieniędzy:

  • „God’s money” – czyli pieniądz stworzony przez Boga – w rozumieniu Roberta to złoto i srebro
  • „Government money” – czyli pieniądz rządowy a więc waluty jakie znamy dziś ($, £, € itd.)
  • i „People’s money” – czyli pieniądz stworzony przez ludzi i tym wg niego są kryptowaluty.

Bez wchodzenia w całą debatę o tym czy Bitcoin jest czy nie pieniądzem, powiem tak. Złoto ze względu na swój ograniczonych charakter i uniwersalnie rozpoznawaną wartość zostało przez ludzkość zaadoptowane jako pieniądz. Następnie zmieniło się w aktywo inwestycyjne (gdy pieniądz papierowy/rządowy okazał się wygodniejszy w użyciu).

Bitcoin został nazwany pieniądzem, choć obecnie raczej odnajduje się w roli aktywa inwestycyjnego. Nigdy nie zastąpi on pieniądza rządowego (każdy kto w to wierzy jest głupcem) ale ma tą przewagę nad złotem, że pozwala na szybkie i łatwe transakcje gdy tego potrzebujemy.

Innymi słowy, jest to aktywo które mogę kupić typowo spekulacyjnie (licząc na wzrost wartości) ale jednocześnie użyć do szybkiego i łatwego zapłacenia komuś gdy tylko druga strona transakcji przyjmie płatność w tej formie. Co zdecydowanie zwiększa jej użyteczność w stosunku do złota.

Dzięki coraz większej ilości narzędzie (jak choćby karty kredytowe zasilane kryptowalutami) aspekt funkcjonalny Bitcoina będzie coraz większy a masowa adaptacja gdy (i o ile) nadejdzie, może doprowadzić do nagłych (parabolicznych) wzrostów jego wartości.

Podobnie zresztą było w przypadku innych technologi / rynków:

Co więc robić?

Czy obecnie inwestowanie w kryptowaluty to dobry pomysł?

Nie jestem doradcą finansowym i nie mogę powiedzieć Tobie co należy robić, mogę jedynie powiedzieć co sam robię.
Moja osobista strategia jest BARDZO prosta:

  • Inwestują jedynie środki które jestem w stanie stracić,
  • Mam portfolio krótko i długoterminowe,
  • Portfolio krótkoterminowe właśnie sprzedałem i czekam na małą korektę by znowu kupić trochę BTC,
  • Mam też z góry ustalony próg cenowy przy którym ponownie sprzedam część moich aktywów.

Koniec. Następnie powtórzę cały ten cykl od nowa.

Posiadanie własnej strategi inwestycyjnej oraz inwestowanie jedynie środków które jestem w stanie stracić, zdejmuje ze mnie sporo tzw. „presji cenowej”. Nie mam do siebie pretensji za to, że nie sprzedałem wszystkiego na „piku” i nie staram się trafić w „maksymalne dno”. Zamiast tego uśredniam swoją cenę wejścia, mam swój plan i trzymam się go.

Nie jestem zawodowym trader’rem i nie śledzę rynku 24h na dobę – bo nie muszę. Mam wystarczającą wiarę w tą technologię aby nie mieć do siebie pretensji oto co robię nawet gdybym miał się mylić.

Jeśli i Ty myślisz o inwestowaniu w kryptowaluty zachęcam Cię do zapoznania się z moim darmowym ebookiem „7 rzeczy które musisz wiedzieć zanim zaczniesz inwestować w kryptowaluty!” który poprowadzi Cię krok po kroku, od założenia swojego pierwszego portfela do bezpiecznego inwestowania w kryptowaluty.

Zapis na newsletter oznacza akceptację polityki prywatności serwisu.

Darmowy eBook

7 rzeczy które musisz wiedzieć
zanim zaczniesz
inwestować w kryptowaluty!
Wpisz poniżej adres e-mail na
który mam wysłać Tobie dostęp do kursu:

Zapis na newsletter oznacza
akceptację polityki prywatności serwisu.

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu poprawy jakości obsługi klienta oraz korzystania z tej witryny. Kontynuując przeglądanie tej strony, zgadzasz się na to i akceptujesz naszą politykę prywatności. Dowiedz się więcej.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close